KUKE Finance w podcaście Pulsu Biznesu

18.02.2026

Ryzyko utraty płynności finansowej doskwiera polskim firmom coraz częściej. Staje się już nie tylko  chwilowym zagrożeniem, lecz czynnikiem, na którym przedsiębiorcy opierają swoje decyzje biznesowe. Skala problemu rośnie, co potwierdzają dane, a prognozy na rok 2026 także nie napawają optymizmem. Efekt? Zatory płatnicze stają się istotną barierą w łańcuchach dostaw firm z sektora MŚP. O tym, jak radzić sobie z tego rodzaju problemami opowiadają w podcaście „Przemysł – jak wykorzystać szanse na rozwój” (Puls Biznesu), w odcinku „Firmy kontra ryzyko utraty płynności: praktyczne rozwiązania finansowe”, Jarosław Kała z Agencji Rozwoju Przemysłu i Piotr Paczyński z KUKE Finance.  

Problemy z płynnością finansową rzadko pojawiają się z dnia na dzień. Zwykle uciążliwości te atakują po cichu. Gdy staną się dokuczliwe, zwykle jest już jednak za późno na „gaszenie pożarów”. Firma staje przed widmem kryzysu. Jak się przed nim chronić? Oto najważniejsze sygnały, na które warto zwrócić uwagę, zanim wpadnie się w kłopoty finansowe:

1) Faktury spływają później niż zwykle, a kontrahenci grają na czas

Jeśli „termin 30 dni” regularnie zamienia się w 45–60 dni, to de facto finansujesz działalność odbiorcy własną gotówką. Faktoring bywa odpowiedzią, bo pozwala zamienić należność na środki szybciej, bez czekania na realny przelew od kontrahenta.

2) Rotacja należności rośnie, ale sprzedaż „na papierze” wygląda dobrze

To klasyczny paradoks: rosną przychody, rośnie portfel zamówień, a mimo to brakuje środków na bieżące zobowiązania. Dzieje się tak, bo gotówka „utknęła” w należnościach. Faktoring działa tu jak skrót – nie zwiększa sprzedaży, ale przyspiesza zamianę sprzedaży na pieniądz.

3) Zaczynasz przesuwać płatności (ZUS, podatki, dostawcy) „tylko na chwilę”

To moment, w którym firma zaczyna sama generować zatory – często nie z braku rentowności, tylko z braku płynności. Faktoring może pomóc przerwać ten łańcuch, bo stabilizuje przepływy i pozwala płacić kluczowym partnerom w terminie (co przekłada się na rabaty, lepsze warunki handlowe i reputację).

4) Odkładasz inwestycje i ograniczasz nowe zlecenia ze strachu o gotówkę

To szczególnie bolesne w MŚP: firma ma popyt, ale nie ma „paliwa” na jego obsłużenie (materiały, logistyka, ludzie). W takich sytuacjach faktoring bywa narzędziem rozwojowym: finansuje cykl operacyjny, dzięki czemu można realizować większe kontrakty bez ryzyka zadławienia się cash flow.

5) Kredyt/limit w banku przestaje być oczywisty

Limity kredytowe często są oparte o historię, wskaźniki i apetyt banku na ryzyko. Faktoring – w zależności od konstrukcji – może być bardziej „sprzedażowo-cykliczny”: opiera się na wystawionych fakturach i jakości kontrahentów. W praktyce oznacza to, że przy rosnącej sprzedaży limit faktoringowy może rosnąć razem z biznesem.

Jeśli któryś z tych symptomów zaczyna dawać się we znaki, warto rozważyć sięgnięcie po faktoring. Przywraca on rytm przepływów pieniężnych, szczególnie w przypadku długich terminów płatności faktur.

Skąd biorą się zatory i dlaczego faktoring pozwala tak skutecznie im przeciwdziałać?

Problemy z płynnością wynikają dziś z połączenia kilku głównych czynników:

opóźnionych płatności (wydłużanie terminów, „przesuwanie” przelewów),

zatorów w łańcuchach dostaw (dostępność, opóźnienia, koszty),

rosnących kosztów działania (energia, praca, finansowanie).

To właśnie dlatego nawet rentowne firmy mogą stanąć przed widmem problemów finansowych. Odpowiedzią na to ryzyko jest faktoring, bo dotyka jego sedna: uwalnia środki zamrożone w należnościach. Dzięki temu firma nie musi wybierać między „sprzedażą a płynnością” – może sprzedawać na warunkach rynkowych (np. 30–60 dni), a jednocześnie mieć środki na bieżące funkcjonowanie.

Zatory płatnicze niszczą wiarygodność, a faktoring pomaga ją odbudować

Tu jest pułapka: firma może walczyć o przetrwanie, a jednocześnie nie zauważyć, że z perspektywy instytucji finansowych staje się coraz bardziej ryzykowna. Opóźnienia w płatnościach, spięty cash flow, gorsze wskaźniki – to wszystko wpływa na ocenę wiarygodności.

Stabilniejsze przepływy pieniężne dają dwie korzyści:

operacyjną – płacisz w terminie i nie generujesz własnych zatorów,

finansową – łatwiej rozmawiasz o finansowaniu, bo firma jest przewidywalna.

Dlatego w rozmowie pojawia się kluczowa myśl: płynność to dziś element bezpieczeństwa biznesowego, nie tylko „sprawność operacyjna”.

Posłuchaj podcastu i przeciwdziałaj zagrożeniom

W podcaście „Przemysł – jak wykorzystać szanse na rozwój” (Puls Biznesu), w odcinku „Firmy kontra ryzyko utraty płynności: praktyczne rozwiązania finansowe”, przedstawiono rozwiązanie opracowane wspólnie przez ARP i KUKE Finance: ARP Pożyczka Obrotowa z Gwarancją InvestEU i Limitem Faktoringowym.

Co daje takie połączenie – z perspektywy firmy, która walczy o płynność?

Pożyczka obrotowa zapewnia bufor finansowania w dłuższym horyzoncie (stabilność i przewidywalność środków na działalność). Z kolei limit faktoringowy stwarza możliwość szybkiego uwalniania gotówki z faktur – czyli skraca drogę od sprzedaży do pieniędzy i odciąża bieżący cash flow. Do tego weryfikacja wiarygodności odbiorców i zabezpieczenie należności ograniczają ryzyko, że płynność „wyparuje” przez niewypłacalność kontrahenta.

W praktyce: nie tylko szybciej odzyskujesz środki, ale też lepiej kontrolujesz, komu i na jakich warunkach sprzedajesz z odroczonym terminem płatności.

Szczegółowe informacje o ARP Pożyczce Obrotowej z Gwarancją InvestEU i Limitem Faktoringowym są dostępne w Centrach Obsługi Przedsiębiorców ARP oraz na stronach ARP i KUKE Finance (arp.pl, kuke-finance.pl).